Marketing przed otwarciem siłowni: jak zadbać o zainteresowanie klubem jeszcze przed startem?
Klub fitness generuje koszty już w momencie otwarcia. Czynsz, media, wynagrodzenia, leasing na sprzęt, opłaty za narzędzia… Opłaty nie zaczekają aż twoja baza klubowiczów urośnie do bezpiecznego poziomu. Jednym z najdroższych błędów, jakie możesz popełnić, otwierając siłownię, jest czekanie z marketingiem aż będzie gotowa. Nie czekaj z budowaniem rozpoznawalności punktu do momentu, w którym powinieneś zarabiać na rosnącym zainteresowaniu społeczności.
Kampania przed otwarciem nie sprawi co prawda, że klub ominie etap rozruchu, ani że będzie rentowny już od pierwszego dnia. Może jednak zmienić pozycję startu. Zamiast otwierać drzwi do społeczności, nie wiedzącej nic o twojej ofercie, zaczniesz biznes z bazą klubowiczów, którzy już znają twoją markę, zapisali się na listę zainteresowanych lub kupili karnet w przedsprzedaży. Dzięki temu klub zaczyna na siebie zarabiać od momentu otwarcia.
Dlaczego marketing przed otwarciem siłowni jest tak ważny?
Wielu właścicieli koncentruje się na tym, aby zdążyć z otwarciem – podpisać umowę najmu na czas, odebrać lokal, wyposażyć go, zatrudnić obsługę i przygotować ofertę.
Problem w tym, że rozpoczęcie sprzedaży w dniu otwarcia oznacza start na minusie. Klub jest wyposażony, pojawiają się koszty, zespół jest gotowy do działania, ale baza klientów dopiero się buduje.
Kampanie przedsprzedażowe są sposobem na generowanie przychodu oraz pozyskanie pierwszych członków klubu na długo przed oficjalnym otwarciem. Dzięki podejmowanym działaniom nowe miejsce nie tylko zaczyna na siebie zarabiać, ale również budzi zainteresowanie lokalnej społeczności. To natomiast pozwala na budowanie jej lojalności względem marki jeszcze przed startem oraz otwarcie lokalu, w którym ruch jest już od pierwszego dnia.
Jak zaplanować kampanię przedsprzedażową?
Aby kampania przedsprzedażowa odniosła sukces, powinna angażować lokalną społeczność od samego początku. Nie możemy sprowadzić jej do komunikatu „otwieramy klub fitness, kup karnet w promocyjnej cenie”. Rabat może być częścią strategii, ale nie powinien być celem sam w sobie.
Osoba, która nie zna marki, potrzebuje czegoś więcej niż korzystnej ceny. Chce dowiedzieć się:
- gdzie będzie trenowała,
- jaka atmosfera będzie panowała w klubie,
- jaką wartość jesteśmy w stanie jej dostarczyć,
- jak odnajdzie się w nowym miejscu jako początkujący klient,
- czy lokalizacja będzie dla niej „po drodze”,
- jaka będzie oferta.
Najlepsze kampanie nie ograniczają się do sprzedaży członkostw, ale budują wiarę w markę i wyobrażenie na temat nowego obiektu poprzez storytelling, wizualizacje oraz regularne aktualizacje z klubu (np. postępy w budowie, dostarczanie sprzętu, pracownicy recepcji, itp.) Taki przekaz jest bardziej wiarygodny niż sama obietnica otwarcia nowoczesnej siłowni. Pozwala przyszłym klientom poczuć, że klub powstaje dla nich, w ich mieście, w ich dzielnicy i w odpowiedzi na ich codzienne potrzeby.
Zanim zaczniesz planować kampanię przed otwarciem zadaj sobie kilka pytań:
- kto powinien dowiedzieć się o nowej siłowni?
- dlaczego ta osoba miałaby zainteresować się klubem już teraz?
- co obniżyć barierę podczas pierwszego kontaktu?
- jak zbudować zaufanie do miejsca, którego nie można jeszcze przetestować?
- co sprawi, że ten konkretny klubowicz dołączy do Ciebie podczas otwarcia?
Przeczytaj również, ile kosztuje otwarcie siłowni.
Co komunikować przed otwarciem siłowni?
W kampanii przed otwarciem siłowni łatwo wpaść w pułapkę komunikatów, które są poprawne, ale niewiele mówią. „Już wkrótce otwarcie”, „nowoczesny sprzęt”, „atrakcyjna oferta”, „świetna lokalizacja” – każdy z nich może być prawdziwy, ale sam w sobie nie jest wystarczającym powodem, żeby zostawić kontakt, czy nawet zapytać o szczegóły oferty.
Zamiast opisywać konkretny klub, komunikacja powinna wzywać do działania. Chcesz pokazać lokalizację obiektu jako zaletę? Nie pisz, że klub będzie miał dogodną lokalizację. Zamiast tego pokaż, jak miejsce będzie wpisywało się w codzienność przyszłych klubowiczów. Może będą mogli wpaść na trening po pracy, między obowiązkami, w drodze na zakupy… A może lokal znajduje się w otoczeniu nowego osiedla, które pozwoli mieszkańcom wyskoczyć na krótki trening w każdym momencie?
Sam adres trudno będzie Ci sprzedać. Ale wygodę, komfort wynikający z lokalizacji klubu fitness – bez problemu (dowiedz się, jak wybrać lokalizację pod klub fitness).
Podobnie wygląda kwestia oferty, przygotowanej na start. Rabat co prawda może przyciągać uwagę, ale nie zawsze będzie wystarczającym powodem do podjęcia decyzji o zakupie. Ważniejsze będzie wskazanie wartości, które otrzyma osoba, która zapisze się przed otwarciem: możliwość korzystania z klubu od pierwszego dnia, gwarancję preferencyjnych warunków przez określony czas, dodatkowe benefity, itp.)
Wcześniej poruszyliśmy również kwestię atmosfery panującej w klubie. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się komunikacja, w której pokażemy, że na siłowni dobrze poczuje się zarówno osoba początkująca, wracająca do aktywności po dłuższej przerwie, jak i taka, która nie chce trenować pod presją.
W przypadku klubu fitness to szczególnie ważne, bo barierą nie zawsze jest cena czy odległość. Czasem jest nią obawa przed pierwszą wizytą. W kampanii przedsprzedażowej nie chodzi o to, żeby powiedzieć o klubie jak najwięcej, ale, aby każdy komunikat odpowiadał na pytanie: dlaczego miałbym zainteresować się tym miejscem już teraz?
Najczęstsze błędy w kampaniach przedsprzedażowych
Zastanawiasz się, jak otworzyć własny klub fitness? Skoro tak, zwróć uwagę na błędy, które najczęściej są popełniane w trakcie kampanii przedsprzedażowych. Pierwszym z nich jest zbyt późny start komunikacji. Jeśli klub zaczyna informować o otwarciu dopiero kilka dni przed, potencjalni klubowicze nie zdążą zauważyć oferty, porównać jej z innymi, zaufać marce, ani podjąć decyzji o zakupie.
Błędem jest również skoncentrowanie komunikatów dookoła rabatów. Cena może przyciągać uwagę, ale to zbyt mało, aby zachęcić do trenowania właśnie w tym miejscu. Równie istotnym problemem może okazać się brak listy potencjalnych klientów. Kampania przed otwarciem powinna nie tylko generować zasięg i szum medialny, ale również zapewniać kontakt z osobami, które rozważają zakup karnetu.
Do samego otwarcia nie powinieneś podchodzić też jako do jednorazowego wydarzenia. Uroczyste przecięcie wstęgi jest ważne, ale nie powinien być komunikowany w oderwaniu od działań przedsprzedażowych oraz kampanii zaplanowanych na kolejne miesiące po nim.
Jak franczyza ułatwia podejmowanie działań marketingowych?
Dla inwestora, który otwiera pierwszy klub fitness, marketing bywa jednym z trudniejszych obszarów. Aby prawidłowo poprowadzić komunikację, trzeba jednocześnie rozumieć lokalny rynek, znać podstawy sprzedaży i marketingu, mieć pewną swobodę w działaniach digitalowych. Równocześnie przydają się wiedza z zakresu budowania oferty i obsługi klienta.
W modelu franczyzowym część tego ciężaru przejmuje na siebie centrala, która zapewnia franczyzobiorcy niezbędną wiedzę na start (tutaj przeczytasz więcej o franczyzie fitness). Przedsiębiorca działa również pod szyldem rozpoznawalnej marki, co niejako zdejmuje z jego barków ciężar budowania jej świadomości. Poza logo nad wejściem może korzystać ze sprawdzonych narzędzi, know-how, standardów jakości oraz doświadczenia ekspertów, którzy osobiście uczestniczyli w przygotowaniu otwarć wielu lokalizacji.
Sieć Xtreme Fitness Gyms zapewnia swoim partnerom franczyzowym dostęp do gotowych kampanii marketingowych oraz pomaga im budować przewagę na rynku lokalnym. Ze względu na to, że inwestor wchodzi w gotowy model biznesowy oraz korzysta ze sprawdzonych rozwiązań, pierwsze miesiące działalności przebiegają w bardziej przewidywalny sposób. Zamiast samodzielnie testować każdy format kampanii, korzysta z doświadczenia sieci, która zna specyfikę branży fitness. Dzięki temu kampania przedsprzedażowa nie jest dodatkiem do działań operacyjnych, ale zapewnia mocny start biznesu.