Przejście z branży budowlanej do branży fitness
Osoby, które decydują się zostać naszymi franczyzobiorcami, pochodzą z różnych branż. Niekiedy ich historie są zaskakujące. W wielu przypadkach zmiana, którą wprowadzają, wywraca ich życie do góry nogami. Decyzji jednak nie żałują.
Nie zawsze mamy możliwość podzielić się z Wami ich historiami, ale tym razem udało nam się. Przy okazji podpisania umowy franczyzowej zadaliśmy kilka pytań Agnieszce i Krystianowi, którzy w ostatnim czasie dołączyli do rodziny Xtreme Fitness Gyms.
Jesteście ciekawi tego, dlaczego zdecydowali się zostać naszymi franczyzobiorcami? Dlaczego podpisanie umowy było tak wyjątkowe? A może, jak długo zastanawiali się nad zmianą swojego życia?
Zapraszamy do przeczytania wywiadu!
Xtreme Fitness Gyms: Czym zajmujecie się na co dzień?
Krystian: Ja prowadzę firmę budowlaną, za granicą, w Szwecji. A żona zajmuje się dziećmi.
Xtreme Fitness Gyms: Prowadzicie biznes wspólnie?
Krystian: Razem? (śmiech) Nie, jeszcze nie.
Xtreme Fitness Gyms: Dlaczego postanowiliście postawić na biznes w branży fitness?
Krystian: Siłownia była moim marzeniem. Już wcześniej planowałem ją otworzyć, ale warunki i finanse mi na to nie pozwoliły, a teraz są możliwości. Dlatego zdecydowaliśmy, że razem podejmiemy się tego kroku i otworzymy ze dwie siłownie.
Xtreme Fitness Gyms: Byliście już związani z tą branżą wcześniej?
Krystian: Tylko ćwiczenia… Razem chodziliśmy i ćwiczyliśmy.
Agnieszka: Tak, jakiś tam fitness i tak dalej.
Krystian: Ja wcześniej, wiele lat temu, grałem w kosza. A żona…
Agnieszka: Ja pływałam.
Xtreme Fitness Gyms: Czy pomysł na to, aby zainteresować się właśnie biznesem w branży fitness, był pierwszy, czy może pojawiły się jakieś inne branże?
Krystian: Tak jak mówiłem wcześniej, to było moje marzenie, ale finanse i środki na to nie pozwalały. Tak było, dopóki na YouTube nie trafiłem na wasz filmik, właśnie z otwarcia. I po takiej dłuższej analizie zdecydowaliśmy, że spróbujemy właśnie tutaj, z tą siłownią.
Xtreme Fitness Gyms: I tak dowiedziałeś się o Xtreme Fitness Gyms?
Krystian: Tak, tak.
Xtreme Fitness Gyms: Długo zajęło Ci przekonanie żony do tego pomysłu?
Krystian: Żona wiedziała już kiedyś jakie mam plany, ale po rozmowie, po tym wszystkim powiedziała, że warto spróbować.
Agnieszka: Bo to w ogóle było tak… On zadzwonił, powiedział mi o tym. Ja na początku mówię: “Coś wymyślił sobie” (śmiech). Tak było! Ale jak zaczął przesyłać te filmiki, zobaczyłam, że się nakręcił bardziej, no i…
Krystian: No i się udało (śmiech).
Agnieszka: To wyszło tak spontanicznie.
Xtreme Fitness Gyms: Podpisaliście właśnie umowy na aż dwa kluby Xtreme Fitness Gyms! Powiedzcie, ale tak szczerze. Co Was przekonało do naszego modelu franczyzowego?
Krystian: Samo to, że te wyjazdy za granicę... To już jest dosyć męczące. Człowiek to widzi, tyle, ile musi… Po dzieciach… Więc już taka decyzja, żeby zjechać i spróbować w Polsce. Coś, co da normalne warunki do życia.
Xtreme Fitness Gyms: Jakie macie oczekiwania wobec przyszłości? Chodzi o to, jak sobie to wszystko wyobrażacie? Jak to będzie wyglądać?
Krystian: Ja się nie nastawiałem. Bardziej chodziło mi o to, żeby zjechać i żyć normalnie. A co będzie, to będzie. Zobaczymy, co czas przyniesie, pokaże... Mam nadzieję, że będzie dobrze. Ja nie nastawiam się, na jakieś nie wiadomo jakie kwoty… Ale wydaje mi się, że będzie dobrze.
Agnieszka: Przyszłościowo, no to też, żeby dzieci kiedyś…
Krystian: Dzieci, to właśnie chodzi też o dzieci, że coś im po prostu zostanie.
Xtreme Fitness Gyms: Dzieci chodzą na siłownię?
Krystian: Syn. A córka gra w kosza i piłkę nożną.
Xtreme Fitness Gyms: Więc zaszczepiliście w nich już pasję do sportu.
Krystian: Tak, tak (śmiech).
Agnieszka: Córka jakby mogła, to już by zaczęła na siłownię chodzić. Bo ona to lubi. Więc jeśli chodzi o sport, to tak.
Xtreme Fitness Gyms: Świetna sprawa. A jak wrażenia po podpisaniu umowy? Był stres?
Krystian: Nie no, stres to wiadomo, że jest.
Agnieszka: Tak.
Krystian: To po prostu duże zmiany w naszym życiu, wszystko się zmieni. Od wyjazdów do pozostania w Polsce… Całkowicie się zmieni moje, nasze życie. Trzeba się przebranżowić całkowicie. Z jednego, że tak powiem, biznesu, na drugi. Także zmiany będą duże, ogromne.
Xtreme Fitness Gyms: Czego się najbardziej obawiasz? Co będzie dla Ciebie najtrudniejsze?
Krystian: Może nie najtrudniejsze, ale… Przekształcić ten swój biznes budowlany i całkowicie przejść teraz na biznes fitness. Całkowicie. Żeby zmienić swoje podejście i wszystko. Bo wiadomo, że to nie będzie tak samo. Także wydaje mi się, że tutaj będzie, może nie problem, ale najwyższy czas, żeby się wszystkiego nauczyć.
Agnieszka: Mam może nie tyle, że obawy, ale tak jak Krystian powiedział. Całkowicie odwróci to nasze życie do góry nogami, można powiedzieć.
Krystian: Całkowita zmiana. Samo to, że zjadę do Polski, to już będzie dużo. Że człowiek będzie tu mógł więcej czasu spędzić z dziećmi. Będzie mógł jakieś cele swoje w życiu realizować już na miejscu.
Xtreme Fitness Gyms: To duża zmiana i w pewnym sensie ryzyko. Dlaczego akurat model franczyzowy Xtreme Fitness Gyms?
Krystian: No wiadomo, jakby to powiedzieć, mniejszy koszt całego tego wkładu niż jakbym miał prywatnie otworzyć coś swojego. To jest duży plus. Bo na pewno nie kosztowałoby to tyle, gdybym sam miał działać, niż to, na co mogę sobie pozwolić w przypadku franczyzy.
Xtreme Fitness Gyms: Ile czasu minęło od zainteresowania się franczyzą do podjęcia decyzji? Jak to było?
Agnieszka: (śmiech) Mało.
Krystian: Jak Bartek do mnie zadzwonił… Trzy tygodnie. Trzy tygodnie od zainteresowania się tym wszystkim do podpisania umowy. Tak więc trzy tygodnie.
Xtreme Fitness Gyms: Może chcecie jeszcze się czymś podzielić? Jakieś rady dla osób, które zastanawiają się nad franczyzą Xtreme Fitness Gyms?
Krystian: Możemy powiedzieć trochę więcej. Jak będziemy chwalić, to powiedzą, że podstawieni (śmiech). No co… Że dobrego menadżera otrzymaliśmy, tak więc tutaj…
Agnieszka: Bardzo dobrego.
Krystian: Tak, Bartka.
Agnieszka: Na gwiazdki zasłużył.
Krystian: Tak, na gwiazdki zasłużył. Na pięć gwiazdek, chociaż nie wiem, gdzie je wystawić. Ale gdzieś wystawimy w wolnej chwili (śmiech). Ogólnie, tak jak mówię, jestem zadowolony z podpisania umowy i mam nadzieję… Nie. Jestem na sto procent pewny, że to wyjdzie wszystko i przyszłościowo też będzie okej.
Podobnie, jak Krystian marzysz o własnym klubie fitness? Chcesz spróbować swoich sił na drodze do własnego biznesu? Przeżyć wielkie przygotowania do wielkiego otwarcia, a następnie obserwować, jak Twój klub się rozwija? Nie zwlekaj! Zrób pierwszy krok! Zapisz się na bezpłatny webinar i zobacz, jak wygląda współpraca z nami. Może Ty także staniesz się jednym z naszych Franczyzobiorców?
Przeczytaj również: