Dobra zmiana w życiu osobistym,nczęsto zaczyna się od zmiany życia zawodowego.
Podczas niedawnego zebrania Franczyzobiorców w Tarnowie, mieliśmy okazję przeprowadzić z nim wywiad, którym chcielibyśmy podzielić się z Tobą.
Spis treści:
Ambitny inżynier z małego miasteczka, który zawsze chciał więcej.
Czując brak czasu dla siebie i przestrzeni do rozwoju osobistego — potrzebował zmian.
Rozwój, samodyscyplina, edukacja finansowa.
Nawet niektórych rzeczy nie musiałem się uczyć, tylko tak myślałem: ja to mam!
Plusy czy minusy franczyzy? Zależy jak na to patrzeć.
Ambitny inżynier z małego miasteczka, który zawsze chciał więcej.
Mój tata całe życie pracował na budowach w Polsce i za granicą. Zawsze powracał taki temat, że jestem z małej miejscowości. Zawsze się tak patrzyło, że kierownik budowy to jest taka osoba, która dobrze zarabia, dobrze wygląda, ma fajne stanowisko, więc poszedłem do technikum budowlanego, potem na Politechnikę Krakowską, no i dopiąłem swego — pracowałem 4 lata jako inżynier budowy, jeździłem po całej Polsce, budowaliśmy linie wysokiego napięcia.
Wiedziałem, że jako inżynier mam dużo na swojej głowie. Tak sobie myślałem, że stać mnie na więcej. Nie dokładając dużo pracy, jestem w stanie prowadzić coś swojego i chciałem się sprawdzić, to był mój cel. Czy ja też dam radę? Czy ja też potrafię to robić?
Czując brak czasu dla siebie i przestrzeni do rozwoju osobistego — potrzebował zmian.
Cały czas gdzieś tam po Polsce podróżowałem, więc nie było za bardzo czasu dla siebie. To było dla mnie uciążliwe. W budownictwie ciężko jest zagrzać miejsce w jednej lokalizacji. Nie było czasu żyć tak naprawdę. Też miałem taki epizod w biurze budowy: ktoś się pyta jaką książkę ostatnio czytałeś? Kurde jaką? Kiedy? Kiedy?! Miałem pracę na cały zegar i to też mnie bolało, że robię to, co muszę. Teoretycznie tego chcę i to lubię, natomiast nie mam czasu na nic innego, ani na życie, ani na rozwój osobisty.
Później, po tej pracy, wyjechaliśmy z dziewczyną za granicę i tam byliśmy kilka lat. Wtedy był taki okres mojego największego zainteresowania rozwojem osobistym.
Rozwój, samodyscyplina, edukacja finansowa.Moja historia z Xtreme zaczęła się od zainteresowania rozwojem osobistym. Znalazłem na YouTube kanał „Sport i Biznes” Łukasza Dojki. Później on zmienił nazwę na Biznesmania. Śledziłem wszystkie odcinki po kolei, szukałem tego, co mnie interesuje i znalazłem wszystko, bo na tym kanale jest temat takiej edukacji finansowej, nieruchomości, biznesu, rozwoju osobistego, samodyscypliny. Dłuższy czas śledziłem Łukasza Dojkę, jako osobę — Instagram, Facebook, wszystkie relacje, co się dzieje, jak motywuje. Fajnie do mnie to trafiało. Identyfikowałem się z tymi tematami, o których tam mówił.
Nawet niektórych rzeczy nie musiałem się uczyć, tylko tak myślałem: ja to mam!
Nie muszę motywować się do działania, czy do jakiejś tam pracy, bo ja to wszystko sam w sobie zauważam i nie muszę szukać dodatkowej motywacji. Chciałem sprawdzić, jakie są wymagania do wejścia we franczyzę Xtreme. Zapisałem się na webinar, byłem nawet dwa razy.
Jeżeli Ty również chcesz zmienić swoje życie
— zacznij od wzięcia udziału w bezpłatnymwebinarze informacyjnym Xtreme,
który odbędzie się22 czerwca o godz. 20:00.
Kliknij Weź udział w bezpłatnym webinarze
Plusy czy minusy franczyzy? Zależy jak na to patrzeć.Doświadczyłem, że w pracy na etacie istnieje sufit. Jesteś dobrym pracownikiem, jakiś awans, może jakaś premia, może i lepsze stanowisko, ale nie mogłem w pełni rozwinąć skrzydeł.
Jestem we franczyzie Xtreme, co daje mojemu klubowi rozpoznawalność. Xtreme Fitness to lider na rynku i na ten moment także największa sieć. Budzi zaufanie wśród klientów.
Franczyza zapewnia gotowe, wypracowane schematy, procesy, procedury, podręcznik operacyjny, wsparcie specjalistów na każdym etapie. Takiej oferty karnetów nie posiada żadna inna sieć. Bardzo bogaty pakiet dla Klubowiczów, trenerów personalnych. Aplikacja mobilna z gotowymi planami treningowymi, również platforma VOD.
Główny „minus” jest taki, że nie tworzę czegoś swojego, tylko pod marką Xtreme. Natomiast ja wiem, czy to jest do końca minus? Zależy jak na to patrzeć. Od dłuższego czasu obserwuję sieć i Łukasza Dojkę, więc dla mnie jest to plus i takie bardziej spełnienie marzeń, że mogę być częścią i współpracować z takimi osobami.
Jeżeli historię Mateusza uważasz za inspirującą i chcesz dowiedzieć się więcej o jego drodze do sukcesu, zapraszamy do obejrzenia pełnego wywiadu. W drugiej części rozmowy, Mateusz dzieli się swoimi doświadczeniami z procesu przygotowania do otwarcia klubu.
Dziękujemy za Twoją uwagę.