Ile kosztuje otwarcie klubu fitness? Koszty, budżet i przykładowe wydatki
Otwarcie klubu fitness może kosztować od 150–400 tys. zł w przypadku butikowego studia treningowego do 300–800 tys. zł przy klubie o powierzchni ok. 300–500 m². Większy, nowoczesny klub z pełnym zapleczem, kilkoma strefami treningowymi, recepcją, szatniami i rozbudowanym wyposażeniem to zwykle koszt co najmniej 1 mln zł [1].
Powinieneś jednak pamiętać, że inwestycja w dwa inne lokale, nawet jeżeli ich metraż jest zbliżony, może wiązać się z zupełnie innym budżetem. Jeden będzie wymagał głównie wstawienia wyposażenia, drugi – generalnego remontu, zmian instalacyjnych, montażu klimatyzacji, itp. Nawet niższy czynsz nie zawsze przekłada się na mniejszą kwotę inwestycji.
Największe wydatki przy otwarciu klubu fitness to zwykle: najem i kaucja, adaptacja lokalu, wyposażenie, recepcja, szatnie, sanitariaty, system do obsługi klubowiczów i płatności, działania marketingowe, rekrutacja zespołu oraz rezerwa finansowa na pierwsze miesiące działalności. Inne koszty poniesiesz otwierając klub fitness samodzielnie, a inne, wchodząc w model franczyzowy. W drugim przypadku informację o prognozowanych kosztach poznasz jeszcze przed startem.
Od czego zależy koszt otwarcia klubu fitness?
Koszty otwarcia klubu fitness w głównej mierze wynikają z decyzji podjętych przed startem: wyboru lokalu, planowanego zakresu prac remontowych, oferty, formy prawnej działalności, zatrudnienia pracowników i wielu innych.
Lokal
Jeżeli chodzi o lokal – tu koncentrujemy się głównie na metrażu, standardzie jego wykończenia, zakresie prac remontowych, układzie oraz wyposażeniu, którego będziesz potrzebował, aby zadbać o jak najlepsze doświadczenie klubowiczów. Znaczenie mają również jego lokalizacja (więcej na ten temat przeczytasz tu) oraz wysokość czynszu (w dużych miastach to nawet 10–20 tys. zł miesięcznie). W wielu zestawieniach kosztów opublikowanych w internecie sam wkład w lokal, czyli kaucja i pierwszy czynsz, jest szacowany na 20–80 tys. zł. Jego remont i adaptacja mogą wiązać się z kolejnym kosztem, ok. 50–200 tys. zł, a dodatkowe wyposażenie 20–50 tys.
Metraż
Duże znaczenie ma też format klubu. Butikowe studio treningowe, bezobsługowy klub osiedlowy i pełnowymiarowy klub fitness to trzy różne budżety, nawet jeśli w każdym przypadku mówimy potocznie o „otwarciu siłowni”. Metraż wpływa nie tylko na czynsz, ale też na liczbę stref, wielkość szatni, ilość sprzętu i późniejsze koszty utrzymania lokalizacji.
Wyposażenie
Jednym z ważniejszych elementów, który ma wpływ na ostateczny budżet jest wyposażenie lokalu. W przykładowych kosztorysach maszyny cardio są zwykle wyceniane na 80–300 tys. zł, a sprzęt siłowy na 60–250 tys. zł. To pokazuje, że wyposażenie klubu nie kończy się na kilku bieżniach i maszynach. Do tego dochodzą jeszcze wolne ciężary, drobny sprzęt, nie wspominając o recepcji, szatniach i zapleczu dla pracowników.
Na budżet wpływa również to, jak szybko klub zacznie na siebie zarabiać. W pierwszych miesiącach musisz liczyć się z tym, że koszty stałe już będą obecne, m.in.: czynsz, media, wynagrodzenia, działania marketingowe, CRM. Szacunki publikowane w poradnikach biznesowych pokazują, że miesięczne koszty utrzymania siłowni mogą sięgać 30–70 tys. zł, a sam personel 10–50 tys. zł miesięcznie – w zależności od skali i modelu działania [4]. Podstawowe informacje zebraliśmy dla was w poniższej tabeli:
| Obszar | Orientacyjny koszt |
| lokal i najem | ok. 20–80 tys. zł |
| adaptacja lokalu | ok. 50–200 tys. zł |
| instalacje | ok. 30–100 tys. zł |
| sprzęt cardio | ok. 80–300 tys. zł |
| sprzęt siłowy | ok. 60-200 tys. zł |
| szatnie i zaplecze | ok. 15–50 tys. zł |
| marketing | ok. 10–30 tys. zł |
| zatrudnienie pracowników | ok. 10–50 tys. zł |
| suma przykładowych kosztów | ok. 275 tys. zł – 1, 06 mln zł |
Powyższe zestawienie nie jest gotowym kosztorysem. Pokazuje raczej skalę wydatków, które mogą pojawić się przy uruchomieniu siłowni lub klubu fitness. Finalny budżet, który powinieneś uwzględnić przy jego uruchomieniu, zależy od lokalu, metrażu, standardu wyposażenia, zakresu adaptacji i działań marketingowych.
Warto zwrócić uwagę, że część kosztów będziesz w stanie przewidzieć od razu – sprzęt, wyposażenie recepcji, oznakowanie, szatnie... Inne mogą wyjść np. w trakcie remontu lokalu: elektryka, stan podłóg, konieczność przebudowy pomieszczeń... To właśnie te mniej efektowne pozycje potrafią najmocniej wpłynąć na budżet. Prognozując koszty otwarcia powinieneś uwzględnić także rezerwę na pierwsze miesiące działania siłowni. Klub generuje koszty już od pierwszego dnia: czynsz, media, wynagrodzenia, marketing, serwis sprzętu, systemy i administrację.
Jeśli sprzedaż karnetów ruszy dopiero po otwarciu, sfinansujesz ten okres głównie z własnych środków. Dlatego przedsprzedaż nie jest dodatkiem do kampanii marketingowej, tylko jednym ze sposobów obniżenia ryzyka finansowego.
Otwarcie klubu fitness – taniej zrobić to samodzielnie czy we franczyzie?
Najniższy koszt otwarcia klubu fitness zwykle dotyczy mniejszego studia albo prostszego formatu działalności. To może być dobry kierunek dla kogoś, kto chce zacząć lokalnie, na małej powierzchni i z ograniczoną liczbą stref treningowych. Nie da jednak tylu możliwości, co pełnowymiarowy klub fitness działający w rozpoznawalnej sieci. Jeżeli zastanawiasz się, co jest bardziej opłacalne, nie wystarczy, że zestawisz ze sobą koszt samodzielnego otwarcia klubu fitness i we franczyzie. Powinieneś uwzględnić składowe określonego modelu, które wpłyną na czas zwrotu z inwestycji. Tutaj przeczytasz, jak otworzyć klub fitness we franczyzie.
Przy otwarciu klubu w modelu franczyzowym ogromne znaczenie ma efekt skali. Dużej sieci łatwiej wynegocjować korzystne warunki najmu lokalu, cenę wyposażenia lokalizacji czy nawet finansowanie na zakup sprzętu. W przypadku klubów Xtreme Fitness Gyms, partner franczyzowy nie musi przejmować się również kosztem projektu ani remontu lokalu. Za jego adaptację odpowiada franczyzodawca. Aby wejść we franczyzę Xtreme Fitness Gyms, partner powinien dysponować wkładem własnym na poziomie ok 450 tys. zł. Całkowita kwota inwestycji wynosi blisko 1,2 mln. zł. dla klubu o metrażu ok 500–1000m2.
Wskazane liczby wypadają w sposób zbliżony do dużych klubów fitness, o których mówiliśmy wcześniej. Co ważne, dotyczą jednak całkowicie innego formatu otwarcia. Stawiając na klub Xtreme Fitness Gyms, inwestor nie płaci wyłącznie za możliwość korzystania z logo. W pakiecie otrzymuje dostęp do know-how, standardów jakości wypracowanych i sprawdzonych w ponad 180 aktywnych lokalizacjach. Może liczyć na wsparcie przy wyborze odpowiedniej lokalizacji (analiza jej potencjału leży po stronie centrali), jej adaptacji, wyposażeniu, a także pozyskaniu finansowania, prowadzeniu kampanii marketingowych i przedsprzedaży. Franczyzobiorca otrzymuje dostęp do systemów i narzędzi niezbędnych do zarządzania klubem oraz uczestniczy w szkoleniach, które uczą go prowadzenia biznesu.
Kiedy decydujesz się na samodzielne otwarcie siłowni lub klubu fitness być może próg wejścia może być niższy. Z pewnością większa jest również swoboda działania, natomiast większa jest również odpowiedzialność. Ponosisz konsekwencje za decyzje, które ostatecznie przekładają się na cały budżet. W przypadku franczyzy korzystasz z doświadczenia sieci, które nie tylko pomaga ograniczyć liczbę kosztownych błędów, ale również szybciej skalować biznes. To z kolei przekłada się bezpośrednio na zyski, które będziesz osiągał. Najuczciwiej więc porównywać nie samą kwotę potrzebną na start, ale zakres inwestycji.
Przeczytaj również, jak zaplanować kampanię marketingową dla siłowni.
Jakie koszty pojawiają się po otwarciu klubu?
Klub zaczyna pracować na swoje wyniki już od pierwszego: ma przychody ze sprzedaży karnetów, produktów na recepcji i pozostałych elementów oferty. Ma również stałe koszty, które trzeba opłacać niezależnie od tego, czy sprzedaż rośnie zgodnie z planem.
Dlatego przy ocenie inwestycji nie wystarczy policzyć, ile kosztuje lokal, adaptacja i sprzęt. Powinieneś również przewidzieć, jak będzie wyglądał miesięczny rachunek zysków i strat. W praktyce po starcie mamy do czynienia przede wszystkim z kosztami za najem lokalu, media, pracę zespołu, marketing, dostęp do systemów, serwisu sprzętu, księgowości, ubezpieczenia itp. W modelu franczyzowym (dowiedz się, na czym polega franczyza) dochodzą również opłaty wynikające z umowy. Różnica polega na tym, że franczyzobiorca korzysta z prognoz, opracowanych na podstawie danych z pozostałych 180 lokalizacji. A co za tym idzie, zna koszty prowadzenia działalności jeszcze przed startem.
To ważne, bo w samodzielnie otwieranym klubie część kosztów może być rozproszona. Osobno pojawia się opłata za CRM, system płatności, kampanie reklamowe, konsultacje, szkolenia i inne. Każdy z tych elementów może wyglądać jak „mały koszt”, dopóki nie trzeba złożyć ich w miesięczny budżet. Dlatego po otwarciu klubu największe znaczenie ma nie tylko wysokość kosztów, ale również ich przewidywalność. Jeśli inwestor zna strukturę opłat, jest w stanie oszacować poziom sprzedaży w kolejnych miesiącach, koszty stałe, zmienne i moment osiągnięcia rentowności. Łatwiej mu zatem ocenić, czy biznes ma bezpieczny margines.
To nie oznacza, że franczyza sprawia, że biznes jest bezkosztowy. Ona pomaga uporządkować biznes. Inwestor nadal musi opłacić rachunki, ale działa w ramach gotowego modelu, a nie metodą prób i błędów.
Dzięki temu łatwiej uniknąć sytuacji, w której klub jest otwarty, faktury zaczynają przychodzić, a części wydatków nie ma z czego opłacić. Największym ryzykiem przy otwieraniu klubu fitness nie jest wysoki budżet, ale ten źle policzony. Dlatego przed wejściem w inwestycję warto mieć nie tylko listę prognozowanych wydatków, ale cały model otwarcia. Dopiero wtedy widać, czy budżet jest możliwy do zrealizowania, czy tylko dobrze wygląda w pierwszym kosztorysie.
Żródła:
[1] PEP, eFitness, NSSD – orientacyjne widełki kosztów otwarcia siłowni i klubu fitness.
[2] PEP – przykładowe koszty lokalu, adaptacji, instalacji, sprzętu i zaplecza.
[3] Eurosport Fitness – orientacyjne metraże i formaty siłowni.
[4] NSSD – miesięczne koszty prowadzenia siłowni, marketing i wynagrodzenia.